Przewlekła choroba nerek to najczęstsza poważna diagnoza, jaką słyszy opiekun kota — i prawdopodobnie ta, wokół której narosło najwięcej sprzecznych porad. Ryzyko rośnie z wiekiem, ale seniory nie mają na nią monopolu: dotyka też koty w średnim wieku, a przy niektórych wadach wrodzonych nawet młodych. Jedni mówią, żeby natychmiast odstawić białko. Drudzy, że karmy nerkowe to marketing. Trzeci, że wystarczy fontanna. Opiekun wraca z gabinetu z kartką wyników i pustką w głowie, a wieczorem czyta w internecie dziesięć rzeczy, z których osiem jest nieaktualnych.

We wrześniu 2026 roku ukazały się pierwsze od dekady nowe wytyczne iCatCare dotyczące tej choroby. Opisałam je osobno, od strony medycznej — co się w nich zmieniło, a co zostało. Ta rozmowa jest o czymś innym: o misce. O tym, co opiekun powinien zrobić jutro rano.

Zapytałam o to Marlenę Stodolak-Podziewską, dietetyczkę psów i kotów, która prowadzi markę Zoodietetyka. Rozmawiałyśmy już po ogłoszeniu nowych wytycznych, więc jej odpowiedzi je uwzględniają.

Pytanie

Kot dostaje rozpoznanie przewlekłej choroby nerek. Co zmienia się w misce jako pierwsze — i co, wbrew odruchowi opiekuna, nie musi się zmieniać wcale? W gabinecie najczęściej pada zdanie: „trzeba drastycznie ograniczyć białko”. Czy to rzeczywiście zasada numer jeden? Co w tej diecie trzeba kontrolować najbardziej?

Kot jest bezwzględnym mięsożercą — po diagnozie przewlekłej choroby nerek (PChN) łatwo wpaść w pułapkę myślenia „należy obniżyć białko w diecie”. Wynika to z faktu, że białko jest naturalnym źródłem fosforu, którego ograniczenie jest kluczowe w walce z przewlekłą chorobą nerek. Trzeba natomiast pamiętać, że zbyt mocne ograniczenie białka może oznaczać utratę masy mięśniowej, szczególnie u starszego kota. Wytyczne konsensusu iCatCare z 2026 r. dotyczące diagnostyki i leczenia przewlekłej choroby nerek u kotów wskazują przede wszystkim na kontrolowanie podaży białka oraz monitorowanie masy ciała i mięśni.

Co to oznacza w praktyce?

Po rozpoznaniu PChN pierwszą rzeczą, którą zmienia się w misce, jest przede wszystkim ilość przyjmowanego fosforu — a nie zmniejszenie ilości białka za wszelką cenę.

Ograniczenie białka jest uzasadnione wyłącznie w konkretnych sytuacjach, natomiast nawet takie ekstremalne sytuacje nie są wskazaniem do diety bezmięsnej u kota.

— Marlena Stodolak-Podziewska

Oprócz kontrolowanej ilości podaży fosforu konieczne jest monitorowanie przyjmowanych płynów. Dlatego karma mokra i/lub dieta gotowana to jedyne poprawne formy żywienia kota z chorobą nerek.

Pytanie

Gotowe karmy weterynaryjne typu „renal” budzą dziś skrajne emocje. Co dokładnie w ich składzie ma pomagać kotu? Czy koty rzeczywiście często odmawiają ich jedzenia, a jeśli tak — dlaczego?

W idealnym świecie po usłyszeniu diagnozy (nie tylko PChN) lekarz weterynarii po skonsultowaniu z dietetykiem podaje zmartwionemu właścicielowi opakowanie z karmą, która jest idealnie przystosowana dla pupila.

Niestety – badanie rynku niemieckiego z 2021 roku wykazało, że w wielu produktach komercyjnych stężenie fosforu znacznie przekracza wartości zalecane lub prawnie określone. Ponad 90% przebadanych karm bytowych dostarczało dwukrotnie wyższe od wymaganych ilości fosforu, a problem ten dotyczył również dietetycznych karm dla pacjentów z niewydolnością nerek, gdzie normy także były często drastycznie przekraczane.

Problem leży głównie w fosforze nieorganicznym — nie występuje on naturalnie w pożywieniu, ale dodawany jest podczas procesów technologicznych, aby uzyskać pożądane przez producentów karm cechy (np. kolor czy konsystencja). Są one całkowicie strawne i prowadzą do szybkiego i wysokiego poziomu fosforu we krwi po posiłku.

— Marlena Stodolak-Podziewska

Pytanie

Sporo opiekunów karmi surowo (BARF) albo domowym gotowanym. Da się taką dietę utrzymać po diagnozie PChN, czy w którymś momencie trzeba z niej zrezygnować? Co decyduje o tym, czy kot może na niej zostać?

Karmy bytowe — pomijając wcześniej wymienione kwestie niepoprawnych ilości mikro- i makroskładników — mają jedną ważną wadę: są produkowane dla ogółu, nie dla konkretnego przypadku. Zakładają konkretny scenariusz: kot o masie X, w wieku Y, bez alergii itd. Niestety, życie pisze różne scenariusze i bardzo często zdarza się tak, że zwyczajnie nie istnieje karma o konkretnych założeniach, która byłaby idealna dla danego kota.

Założenie diety przygotowywanej samodzielnie — czy to w wersji surowej, czy gotowanej — jest inne: na piedestale stawiany jest indywidualny przypadek i preferencje pupila, a także reagowanie na zmieniającą się (często dynamicznie) sytuację.

To, czy zwierzak może pozostać na ustalonej diecie, jest zależne wyłącznie od jego stanu zdrowia oraz samopoczucia, a także możliwości samego opiekuna.

Pytanie

Koty z natury piją mało. Jak przy chorobie nerek zadbać o nawodnienie, nie zmuszając kota do picia ze strzykawki? Co można dolewać do jedzenia, a czego lepiej unikać?

Wprowadzenie do diety karm mokrych to najtrafniejsza decyzja przy rozpoznaniu choroby nerek lub także jako jej profilaktyka. Do mokrej karmy można stopniowo dodawać niewielką ilość wody i obserwować, czy kot nadal chętnie je. Można zwiększać ilość wody, jeśli konsystencja i smak są dla niego akceptowalne. Warto też zmienić przysmaki w formie chrupek na takie w paście — zawierają znacznie więcej wody w składzie.

Nie zalecam jednak pojenia mlekiem i produktami mlecznymi, sokami, napojami dla ludzi czy gotowymi „smakowymi” dodatkami. Nie są potrzebne do nawodnienia kota, a mogą dostarczać niepożądanych składników, w tym także fosforanów.

Co istotne — nie trzeba dążyć do tego, żeby kot wypił „na siłę” określoną ilość wody. W PChN liczy się całkowita podaż płynów — również ta znajdująca się w karmie. Dlatego kot jedzący mokrą karmę z dodatkiem wody może przyjmować znacznie więcej płynu, niż sugeruje obserwacja samego picia z miski.

Pytanie

Po diagnozie opiekunowie często rzucają się w wir zakupów i kupują mnóstwo preparatów. Które suplementy mają przy nerkach rzeczywisty sens, a które są zbędne albo wręcz mogą zaszkodzić?

Stosowanie wszelkich suplementów powinno zawsze odbyć się po konsultacji z lekarzem weterynarii, a także dietetykiem. To, na co zazwyczaj staram się zwracać uwagę, to aby kupowane suplementy miały jak najmniej substancji w sobie — nie chodzi o to, aby podać „witaminki na nerki”, ale podać substancje, które realnie wpływają na komfort zwierzęcia i rozwiązują jego aktualne problemy.

Dla jednego kota będzie to dodatkowe źródło błonnika (jak np. kleik z babki płesznik), aby przeciwdziałać zaparciom, dla innego witaminy z grupy B, w szczególności wit. B9 i B12 — nie ma tutaj jednego, idealnego przepisu na suplementację idealną.

Suplementacja zakazana to ta, która odbywa się w sposób chaotyczny i nieprzemyślany.

— Marlena Stodolak-Podziewska

Pytanie

W końcu przychodzi moment, którego boi się każdy opiekun: kot z chorobą nerek nagle przestaje jeść. Co zwykle za tym stoi? Co opiekun powinien zrobić od razu, czego lepiej nie próbować na własną rękę — i gdzie leży granica, za którą kończy się dietetyka, a zaczyna pilna wizyta u weterynarza?

Jakakolwiek głodówka trwająca dłużej niż kilka godzin u kota to wystarczający powód do wizyty u lekarza weterynarii. Długotrwały brak jedzenia może prowadzić do problemów zdrowotnych, takich jak stłuszczenie wątroby, które jest niebezpieczne dla życia kota.

— Marlena Stodolak-Podziewska

U kota z PChN, wraz z pogarszaniem się funkcji nerek, w organizmie gromadzą się produkty przemiany materii, które wpływają na ośrodki odpowiedzialne za nudności i apetyt. Kot może wtedy podchodzić do miski, wąchać jedzenie i odchodzić, mlaskać, oblizywać pyszczek i ślinić się.

Wytyczne z 2026 jeszcze bardziej intensywnie wskazują na słuszność tezy, że koty z PChN mogą mieć okresowo zmienny apetyt i warto mieć kilka odpowiednich żywieniowo opcji.

Warto też nie bać się podawać w czasie kryzysu ulubionych przysmaków ustalonych wcześniej z lekarzem weterynarii — czasem nawet niewielka ilość dosmaczacza w formie pastki na karmie zachęca zwierzaka do jedzenia.

Pytanie

Opiekun dostaje wyniki z laboratorium i zwykle niewiele z nich rozumie. Na które parametry warto spojrzeć samemu i o co dopytać weterynarza, żeby wiedzieć, na jakim etapie jest kot? Czy dieta dla kota w 1. stadium to ta sama dieta co dla kota w 3. stadium?

W dzisiejszych czasach to, co najbardziej istotne — nie analizujemy badań ze sztuczną inteligencją. Odczytywanie badań krwi to rozumienie korelacji między poszczególnymi parametrami, a to, że „coś świeci się na czerwono”, nie oznacza, że jest to już parametr działający na niekorzyść zdrowia kota. Czasem jest to informacja, że np. kot w czasie pobierania krwi był mocno zestresowany lub czas pomiędzy pobraniem krwi a zbadaniem go w laboratorium był znacznie dłuższy, niż zalecany.

Stadia przewlekłej choroby nerek wprowadzono, aby lepiej zorientować się, na którym etapie zaawansowania choroby znajduje się pacjent. Dla przykładu — stadium 1 to moment, w którym stwierdzone zostaje np. nieprawidłowe obrazowanie nerek w badaniu USG przy braku objawów klinicznych lub są one bardzo dyskretne, natomiast stadium 3 to już umiarkowana azotemia (nieprawidłowo wysoki poziom mocznika i kreatyniny) i wyraźne objawy kliniczne. Na ich podstawie lekarz weterynarii może dodatkowo podzielić stadium 3 na fazę wczesną i późną.

Dieta dla każdego ze stadiów różni się przede wszystkim stosowaniem suplementów na konkretne problemy (np. zwiększone problemy z wypróżnianiem lub krytycznie niski apetyt), jednakże główne założenia wciąż są takie same — ograniczony fosfor, łatwo przyswajalne białko i nawadnianie.

Pytanie

Czego NIE robić po diagnozie? Interesują mnie zwłaszcza te rzeczy, które opiekunowie robią z troski i miłości, będąc święcie przekonanymi, że pomagają.

Diagnoza PChN często uruchamia lawinę: nowa karma, suplementy, kilka leków, poidełka, fontanna, kroplówki, badania, ważenie, obserwowanie każdego siku — i to najlepiej w ciągu jeszcze tego samego dnia. Nie możemy zmieniać wszystkiego naraz — istotne jest ustalenie planu indywidualnego, dostosowanego do kota i możliwości opiekuna.

Dodatkowo, co istotne — nie zmuszamy kota do jedzenia idealnej karmy za wszelką cenę. Chodzi o sytuację, w której opiekun z troski odstawia wszystko, co kot dotychczas lubił, a następnie próbuje go „przetrzymać”, aż zje nową karmę. Przy PChN szczególnie ważne jest utrzymanie odpowiedniego poziomu pobrania pokarmu. Plan żywieniowy powinien być dostosowany do konkretnego kota, jego apetytu i chorób współistniejących.

A co najważniejsze i najbardziej istotne — dbamy ze wszystkich sił o komfort kota, nie próbujemy za wszelką cenę wydłużyć życia kosztem jego jakości.

— Marlena Stodolak-Podziewska

Celem leczenia PChN jest jednocześnie kontrola objawów, utrzymanie jakości życia i — gdy to możliwe — spowolnienie progresji choroby. W późniejszych stadiach kontrola objawów i komfort nabierają szczególnego znaczenia.

Pytanie

Gdyby kot naszego czytelnika dostał tę diagnozę właśnie dzisiaj — co doradziłaby mu Pani na ten najważniejszy, pierwszy tydzień z chorobą, zanim emocje opadną i zanim zdąży trafić na profesjonalną konsultację?

Nie panikować, nie żegnać się już ze zwierzakiem — PChN to nie wyrok, a schorzenie, z którym można żyć jeszcze długo. Prognozy są obiecujące: PChN ma zazwyczaj charakter postępujący, ale tempo progresji jest bardzo różne u poszczególnych kotów. Według wytycznych iCatCare 2026 koty ze stabilną chorobą mogą pozostawać w dobrym stanie przez wiele lat.

Przewlekła choroba nerek jest o tyle szczególną chorobą, że nie ma jednoznacznego profilu choroby — każdy przypadek jest nieco inny, dlatego nie można wprowadzać zmian na własną rękę, bez uzgodnienia tego z lekarzem weterynarii. Mam tu na myśli konsultowanie badań i postępowania lekarzy ze sztuczną inteligencją czy grupami na platformach społecznościowych.

Warto założyć sobie teczkę ze wszystkimi badaniami kota oraz zapisywać wszelkie zmiany — inne pory jedzenia, większy lub mniejszy apetyt, czy nawet pogorszenie stanu sierści. Z pozoru takie drobne informacje są w gabinecie bardzo istotne.

— Marlena Stodolak-Podziewska

Źródła

  1. Dobenecker, B. (2021). Phosphataufnahme durch auf dem deutschen Markt befindliche Alleinfutter und Nierendiäten für Hunde und Katzen, Tierärztliche Praxis Ausgabe K: Kleintiere/Heimtiere, 49(4), 247–254doi:10.1055/a-1487-8625
  2. Taylor, S., Finch, N., Caney, S., Elliott, J., Geddes, R., Mortier, F., Parker, V., Quimby, J., Segev, G. & White, J. (2026). 2026 iCatCare consensus guidelines on the diagnosis and management of chronic kidney disease in cats, Journal of Feline Medicine and Surgery, 28(9)doi:10.1177/1098612X261466553
  3. International Renal Interest Society (2026). IRIS Treatment Recommendations for CKD in Cats, IRIS Kidney↗

Częste pytania

Czy kot z przewlekłą chorobą nerek musi dostać dietę o obniżonym białku?

Nie w pierwszej kolejności. Składnikiem, wokół którego toczy się gra, jest fosfor, a białko jest jego naturalnym źródłem — stąd bierze się całe nieporozumienie. Ograniczenie samego białka jest uzasadnione wyłącznie w konkretnych sytuacjach, a zbyt mocne cięcie kosztuje masę mięśniową, co u starszego kota pogarsza rokowanie. Nawet w skrajnych przypadkach dieta bezmięsna nie jest u kota wskazana.

Czy po diagnozie trzeba zrezygnować z BARF albo domowego gotowanego?

Niekoniecznie. Dieta przygotowywana samodzielnie ma tę przewagę, że stawia na pierwszym miejscu konkretnego kota i pozwala reagować na zmieniającą się sytuację, czego gotowa karma z definicji nie robi, bo powstaje dla ogółu. O tym, czy zwierzę może na niej zostać, decyduje jego stan zdrowia i samopoczucie, a także realne możliwości opiekuna. Bilansowanie takiej diety przy chorobie nerek wymaga współpracy z lekarzem i dietetykiem.

Co można dolewać do jedzenia, żeby kot z chorymi nerkami się nawodnił?

Wodę — stopniowo, do mokrej karmy, obserwując, czy kot nadal chętnie je. Warto też zamienić przysmaki w formie chrupek na pasty, bo zawierają znacznie więcej wody. Odradzane są mleko i produkty mleczne, soki, napoje dla ludzi oraz gotowe dodatki smakowe: do nawodnienia nie są potrzebne, a mogą dostarczać niepożądanych składników, w tym fosforanów.

Kot z chorobą nerek przestał jeść. Ile mogę czekać?

Nie należy czekać. Głodówka trwająca dłużej niż kilka godzin jest u kota wystarczającym powodem do wizyty u lekarza weterynarii, bo długotrwały brak jedzenia grozi stłuszczeniem wątroby, które zagraża życiu. Przy chorobie nerek za brakiem apetytu stoją zwykle gromadzące się produkty przemiany materii, które działają na ośrodki odpowiedzialne za nudności — to sytuacja medyczna, nie kaprys.